wtorek, 9 sierpnia 2016

[ODCHUDZANIE] Podsumowanie pierwszego tygodnia odchudzania 1.08 - 8.08


Hej. Przyszedł czas na podsumowanie pierwszego tygodnia mojej "diety". Powiem wam ile kg zrzuciłam, ile jadłam kalorii, co ćwiczyłam i jakie było moje nastawienie w tym tygodniu. Zapraszam!


1. WAGA

Tydzień temu ważyłam 65.2 kg. Teraz ważę 64.7 kg. Schudłam 0,5 kg, a więc prawidłowo- nie za szybko, nie za wolno. Przy tym punkcie muszę przyznać, że mam problemy z ważeniem się, bo potrafię to robić parę razy dziennie. W tym tygodniu na początku się przez 2 dni nie ważyłam, potem raz dziennie rano. Wiem, że raz na tydzień wystarczy i zamierzam właśnie tak robić, ale nie jet łatwo. Wcześniej nie gubiłam prawie wcale kg i jak się odchudzałam to ważyłam się cały czas i tak mi zostało. Mam nadziej, że za tydzień pochwalę się z Wami wynikiem niższym o ok. 0,5 kg i powiem, że ważyłam się tylko raz (dobra no może ustalmy że max 3 ;D)


2. JEDZENIE

Ciężki temat. Do piątku było idealnie. Wszystko liczyłam, ważyłam i zapisywałam. Jadłam po 1700-1800 kcal dziennie. No i przyszedł piątek. Dzień, w którym miałam zjeść pyszne trzy gałki lodów. Zjadłam je na II śniadanie. Potem do podwieczorka było wszystko ok, ale potem zaczęłam się po prostu obżerać. Jakieś ciastka zjadłam, paluszki, dużo kanapek na słono i słodko z marmoladą. Mój brzuch pękał. Minęło trochę czasu i wypiłam siemię lniane. Potem zrobiłam 9 minut cardio, co prawda bez rozgrzewki i rozciągania, ale byłam tak przejedzona i bolał mnie brzuch, że ledwo to 9 min wykonałam + była godzina 22:00.  To był dla mnie trochę stresujący dzień no i jakoś tak bez pomyślenia zrobiłam naskok na lodówkę.
Nawet nie jestem w stanie podać konkretnego powodu. Wiedziałam, że waga spada i miałam dobry humor, stresujący dzień- trochę, ale nigdy nie zdarzało mi się zajadać stresu. Na drugi dzień zjadłam ok. 1500 kcal, ale jakoś źle się czułam i tylko poszłam na rower na pół godziny i spacer. Nie miałam ochoty ćwiczyć, byłam niedospana i zmęczona.
Podsumowując, pod względem jedzenia tylko piątek był do bani, reszta pięknie i cudnie ;)


3. ĆWICZENIA

Treningi wykonuje z chęcią, coraz bardziej mi się to podoba. Jestem pon ich zmęczona, ale też szczęśliwa  i pełna pozytywnej energii. Ćwiczenia są dla mnie już stałą częścią dnia, dlatego kiedy mam dzień przerwy to czegoś mi brakuje. A teraz może konkrety:

PONIEDZIAŁEK: interwały 15 minut i brzuch 10 min
WTOREK: 30 min rower i godzinny trening całego ciała
ŚRODA: streching nóg 30 min
CZWARTEK: 35 min cardio 
PIĄTEK: 8 min cardio 
SOBOTA: rower 30 min
NIEDZIELA: reset

Wydaje mi się, że ten tydzień pod względem ćwiczeń był dobry, ale w sobotę dodałabym jeszcze 30 minut cardio (staram się wykonywać w tygodniu 1x interwały, 2-3x cardio). Mam nadzieję, że kolejny tydzień będzie równie dobry, a nawet lepszy!



4. ULUBIONE JEDZENIE

W tym punkcie podam Wam parę zdrowych dań, które mi w tym tygodniu przypadły do gustu:
1. jajecznica cebulowa (robimy normalnie tak jak jajecznice tylko dodajemy dużo cebuli, zazwyczaj w mojej jajecznicy jest więcej cebuli niż jajek i muszę przyznać, że taka mi smakuje najbardziej ;D)
2. pełnoziarniste tosty z owocami
3. zupa krem brokułowo-kalafiorowo-ziemniaczana z pestkami dyni
4. sałatka z ogórka, kukurydzy, mixu sałat, oliwy i cebuli 
5. wege kotleciki z kaszy jaglanej z pieczarkami
6. lody bananowe 

Do następnego postu!
Alex ;*


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz