
Hej. Dzisiaj podsumowanie już trzeciego tygodnia moich zmagań z nadwagą. Jak mi poszło? Ile schudłam? Co ćwiczyłam? Jak jadłam? Zapraszam do postu!
1. WAGA
Tydzień temu ważyłam 64,7 kg. Teraz? 64,2 kg! Pół kilo, a więc prawidłowo. Muszę przyznać, że średnio w to wierzyłam, że waga spadnie, a tu nagle taka niespodzianka :D Co do mojego ciągłego ważenia się to też zrobiłam krok do przodu. W ciągu tygodnia ważyłam się może z 3 razy. Jest to duży postęp, ponieważ wcześniej ważyłam się parę razy dziennie (wiem paranoja!) Mam nadzieję, że za tydzień waga wyniesie ok. 63,7 kg i że pozostanę przy moim ważeniu się max. 3 razy w tygodniu!

2. DIETA
No i tutaj też się muszę pochwalić, ponieważ w tym tygodniu nie miałam żadnych skoków bok. Oczywiście cały czas zdarzają mi się małe podjadanki, ale zapisuję je w moim dzienniczku i mam nadzieję, że powoli tego się pozbędę. Cieszę się, że wszystko ładnie liczyłam i zapisywałam, bo miałam chwilę zwątpienia. Co do cheat meal'a to zjadłam jednego loda (ok. 250 kcal) i wliczyłam to w mój bilans kaloryczny. Jadłam codziennie od 1500 do 1800 kcal dziennie.

3. ĆWICZENIA
Z ćwiczeniami nie mam żadnego problemu. Coraz bardziej mi się podobają i ciągle wyszukuję sobie nowe, trudniejsze zestawy treningowe. Moja kondycja się powoli polepsza, ciało ujędrnia, a poziom endorfin nieustannie się podwyższa. A teraz konkrety:
PONIEDZIAŁEK: reset
WTOREK:interwały 25 min i 15 min cardio
ŚRODA: rower 35 min, spacer 40 min
CZWARTEK: 20 min cardio, 30 min spacer, 35 min rower
PIĄTEK: 60 min cardio
SOBOTA: 60 min rower
NIEDZIELA:15 min cardio i 10 min ćwiczenia na pośladki

4. ULUBIONE JEDZENIE
omlet z owocami
kasza pęczak z kurczakiem i warzywami
arbuz, jeżyny, maliny
sałatka owocowa: arbuz, brzoskwinia, jabłko, truskawki, banan i awokado
sałatka: pomidor, awokado, kasza pęczak i prażone pestki dyni
sałatka: szpinak, mix sałat, zielony groszek, ogórki konserwowe, cukinia, sos pomidorowy
ciasto fit z kaszy jaglanej wegańskie
Okay! Wydaje mi się, że w tym tygodniu poszło mi całkiem nieźle. Spadek wagi, trzymanie się diety i dużo ćwiczeń, no i przysmaków też było kilka ;)
Mam nadzieję, że kolejny tydzień będzie równie dobry, a nawet lepszy!
Alex ;*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz